środa, 18 lutego 2015

Opinie o tomiku



Przeczytałem i zamyśliłem się długo nad rzeczywistym posmakiem musztardowym poezji. Wielki talent autorki widoczny w pięknej swobodzie wyrażania myśli, niesamowitej lekkości wiersza, płynnej melodyce strofy utonął w kokieteryjnej, kobiecej liryce o wyglądzie blondynki. Tomik jest monotematyczny. Autorka rozmawia z nieznanym - Nim, pokazując Mu siebie ze wszystkich stron, z nutą zawieszonego "być może". Rzecz w tym, że czytelnik mężczyzna uzna to wdzięczenie się za trzpiotkarskie i nieprawdziwe - licealne. Mężczyźni wolą ostrzejszą erotykę. Kobiety z naturalnej, przypisanej płci konkurencyjności - zareagować mogą gorzej - odkładając na bok lekturę. Bardzo istotny jest przekaz wiersza i jego emocjonalny ładunek. Pozbawiony tych emocji tomik wyglada jak ładna modelka na wybiegu. Piękna, ale to tylko wieszak. Poetkę znam o dawna. Mogę nawet powiedzieć o łączącej nas przyjaźni. Po przeczytaniu tomiku, będącego ukoronowaniem jej internetowej twórczości nie mogę się oprzeć fali smutku i chciałbym głośno zapytać autorkę: Coś ty Halinko zrobiła z takim wielkim, prawdziwym talentem?
Marek Gajowniczek 19 06 2014 Warszawa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz