sobota, 1 grudnia 2012

Porządek musi być

Na krawędzi jesieni i zimy,
czas zatrzyma się pewnie na chwilę,
chce wystawić rachunki pogodzie,
zaplanować co będzie, po ile.

Śniegu trzeba zapewne na tony,
znika zwykle przy pierwszym roztopie.
Mróz trzymany w olbrzymim termosie,
może braknąć do mrożenia okien.

Co do wiatru, nigdy nie wiadomo,
świszczypały nie można utrzymać,
zamiast siedzieć spokojnie na miejscu,
gdy potrzebny, to nigdy go nie ma.

Jesień wściekła ma zawsze pretensje,
że ją zima zaskakuje w grudniu,
na sprzątanie miała trzy miesiące,
nadgodziny brała po południu.

Czas niestety jest nieubłagany,
musi trzymać pewną dyscyplinę,
te miesiące tak się rozpuściły,
i kalendarz też ponosi winę.

Każda pora roku ma swój urlop,
takie jest jej biologiczne prawo,
teraz kolej na przepiękną zimę,
inne sprawy odłożymy na bok.

1 komentarz:

  1. Wersja poprawiona
    Na krawędzi jesieni i zimy,
    czas zatrzyma się pewnie na chwilę,
    chce wystawić rachunki pogodzie,
    zaplanować co będzie, po ile.

    Śniegu trzeba zapewne na tony,
    znika zwykle przy pierwszym roztopie.
    Mróz trzymamy w olbrzymim termosie,
    może braknąć, zamroźmy na potem.

    Co do wiatru, wiadomo niecnota,
    świszczypały nie można utrzymać,
    zamiast siedzieć spokojnie na miejscu,
    gdy potrzebny, to nigdy go nie ma.

    Jesień wściekła ma znowu pretensje,
    że ją zima zaskoczy niebawem,
    nie zdążyła spakować bagaży,
    i najpewniej wytoczy jej sprawę.

    Czas niestety nie może pobłażać,
    odpowiada przed swoim zwierzchnikiem,
    te miesiące są takie nieznośne,
    chyba pora postraszyć je wilkiem.

    Każda pora ma swoje pięć minut,
    i w tym czasie powinna się zmieścić,
    skoro teraz nadeszła już zima,
    nie będziemy z jesienią się pieścić.

    OdpowiedzUsuń