piątek, 1 listopada 2013

Bez pośpiechu



Wybrałam się dziś na cmentarz,
z  pięknym widokiem na Tatry,
mogłabym  leżeć wygodnie,
w  pobliżu mojego Taty.

Na wzgórku wśród starych dębów,
specjalnie nic się nie dzieje,
codziennie grobów przybywa,
goście przychodzą w niedzielę.

Życie  tam  płynie leniwie,
nikt się nie spieszy,  nie złości,
chociaż tak prawdę mówiąc,
większość to tylko kości.

Mam  tutaj  kilku znajomych,
za życia byli dość bliscy,
to chyba nie ma co zwlekać,
pora pakować walizki.
01 11 2013



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz