piątek, 11 listopada 2011

Obrazek z Plant

W jesienne zimne popołudnie
gdy słońce blade nie dogrzewa
koniecznie trzeba wyjść na spacer
aby pozdrowić smutne drzewa

trzęsą się nagie rozebrane
i wyglądają nieciekawie
pod nimi dywan z zeschłych liści
przysłonił całkowicie trawę

trawa zmęczona ledwo dycha
nikt jej nie czesze już grabiami
jedynie psy ją odwiedzają
zostawią ślad i pędzą dalej

ławki wilgotne opuszczone
nie są przytułkiem zakochanych
tylko latarnie jeszcze świecą
i zasypiają tuż nad ranem

lecz dzisiaj coś się wydarzyło
poszłam jak zwykle z psem na spacer
i nagle patrzę nie dowierzam
koń a na koniu jakiś facet

podchodzę bliżej konik gniady
wącha chrapami zwiędłe liście
na grzbiecie siedzi sam Komendant
dumny wypięty uroczyście

spieszył się bardzo na rocznicę
miał mieć przemowę do narodu
zrobiłam zatem kilka fotek
z ważnych i bliskich mi powodów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz