środa, 8 września 2010

żartobliwie

Gdyby ktoś mnie pokochał w jesieni,
moje życie mogłoby to zmienić,
potrzebuję na dziś animuszu,
bo gdy zimno, to ledwo się ruszam.

Nogi drętwe, idą nie w tę stronę,
w głowie dziura , myśli niespełnione,
w sercu pustka , wiatr tylko tam hula,
w lustrze, jejku, okropna brzydula…

A za oknem wiadomo, jesiennie,
pan żartuje i śmieje się ze mnie,
i doprawdy nic pana nie wzrusza,
że bezbrzeżnie smutna moja dusza.

Mogłabym tak dopisywać zwrotki,
w lekkim tonie poetki idiotki,
ale muszę wypaść z swojej roli,
bo do pracy spieszę się...powoli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz