piątek, 4 stycznia 2013

Bezsenna noc

Albo budzę się w nocy,
to znów zasnąć nie mogę,
ktoś mi w głowie namieszał,
w sercu wzniecił pożogę.

Może pokój przewietrzę,
lub poprawię poduszkę,
i przegonię komary,
co czyhają na ucztę.

Górskie hale odwiedzę
i pogadam z juhasem,
ile owiec wypasa,
na polanie pod lasem.

Świat okrążę sto razy,
jest ciekawie i ładnie,
może w okno zapukam,
wiem, że czekasz dziś na mnie…

2 komentarze:

  1. Ktoś zapukał mi w okno, ale twardo spałem, przyznaję.
    Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja sobie miła Pani po halach chodziłem,
    z bacą pogadałem, knajpę odwiedziłem.
    Nie musiałem się przyglądać piramidom w Gazie,
    te z Ustronia całkiem ładne, mam je na obrazie.
    Byłem pewny, że powrotu nikt mi nie zatruje,
    mój samochód to nie Orbis i nie zbankrutuje.
    Teraz jestem wypoczęty no i odmłodzony,
    jak ten słynny Alibaba przez Panią budzony.
    Dziękuję za pamięć i pozdrawiam. Pomidor.

    OdpowiedzUsuń