niedziela, 20 marca 2011

krótka recenzja

Modliszka ciekawy owad,
kochanka kusi, zachęca,
za chwilę zjada mu głowę,
okropna bywa z niej jędza.

Modliszek ledwo już dyszy,
nawet gdy nie ma już głowy,
nie rusza tyłka, przepraszam
i nie ucieka z alkowy.

Panowie, ten melodramat,
zapewne bardzo was wzruszy,
nie traćcie głowy zbyt szybko,
dla jednej chwili rozkoszy.

1 komentarz:

  1. Świetny wiersz i mądry wniosek dla panów :)) Ale czy w chwili rozkoszy włączy się im czerwone światełko?::)) Potem płaczą, że to tylko wina kobiety...

    OdpowiedzUsuń