sobota, 26 marca 2011

zabawa w literki

Adam pierwszy mężczyzna
już wybrakowany,
powstrzymam więc owacje
i głośne peany .

B
B ma dwa małe brzuszki
lubię je ogromnie ,
przy moim dość sporym,
wyglądają skromnie .

C
„Cnota krytyk się nie boi „
nie wiem co to znaczy,
przecież dzisiaj jest postęp,
wszystko jest inaczej...


D
Dąb synonim trwałości
a z niego żołędzie,
zapewne Bartek przetrwa,
gdy mnie już nie będzie.

E

Ewa lubiła jabłka,
fakt to wszystkim znany,
mimo sporych kalorii,
ja wolę banany.


F
„Figa z makiem”niby nic,
zwykłe ingrediencje,
przyjdą święta, ja z zapałem
w makutrze ukręcę.
G
Góral bohater pieśni ,
raczących się winem ,
nic dziwnego, że płacze
wszak stracił Halinę.

H
Halina również płacze ,
coś mało się śmieje,
jest taka rozdrażniona ,
kiedy halny wieje .

I
„Igła w stogu siana „
płakała za nitką ,
trzeba je połączyć ,
najlepiej już, szybko .

J
Jacek to jeden z Bliźniąt
mój syn tak nawiasem
mieszka w chatce z rodziną
wpada do mnie czasem.


K

Krowa okaz dość rzadki ,
pracuje w reklamie,
robiła czekoladę,
serio,nic nie kłamię.

L
Lustro bywa przyjazne,
często wyolbrzymia,
dobrze, że jest na ścianie ,
i ramy się trzyma

Ł
Łabędź ma dobrą pamięć
i do dziś pamięta
nie było by go tutaj,
gdyby nie kaczęta ./Andersen/

M
Miłość podobno bywa
przelotna i płocha,
nie zdąży się pożegnać,
ani też pokochać.

N
„Nauka nie poszła w las „
ciekawe gdzie ją poniosło,
usiadła na ławce w parku ,
rozmyśla jak to już wiosną .

O
Obrażam się coraz rzadziej ,
na czarne dziury w kosmosie ,
nie jestem małą dziewczynką
co ciągle fumy ma w nosie .

P
Porządki super sprawa
i wyśmienita zabawa
można odnaleźć siebie,
lecz co z tym zrobić, nie wiem.

R
Rower mam stacjonarny ,
kupiłam dla wygody,
robię sobie wycieczki,
nie zważam na pogodę.

S
Słońce jest wielką kulą ,
unikam go jak ognia ,
jeszcze mnie zbyt przypali ,
nie muszę już być modna,


T
Tradycja,to coś odległe,
co czasem drzemie we mnie,
lubię się przeciwstawiać,
na nowo ją ustawiać.


U
Ule fajne mieszkanka ,
tylko dla owadów,
jest zbyt wielki harmider,
unikam sąsiadów.

W
„Wóz albo przewóz „
zbyt radykalnie,
to ja zapytam
prysznic, czy w wannie?


Z
Zosia jest ponętną panną,
pisze właśnie pamiętniki
siedzi sobie pod jabłonką,
już nie będzie pewnie z nikim.


Ż
Żaba wiadomo, stworzenie boskie
mieszka gdzieś w stawku ,
za pierwszym mostkiem .
Narzeczonego ma w pewnym lesie
i błaga znowu, kto mnie przeniesie .
Widziałam wczoraj, to nie są kpiny ,
nosili żaby w koszach z wikliny.
I przerzucali na drugą stronę ,
kumkały trochę, ciut przestraszone.
/po akcji „zielonych”/

1 komentarz:

  1. Świetny alfabecik każda zwrotka-literka nadaje sie do oddzielnego kometowania :)

    OdpowiedzUsuń