piątek, 18 marca 2011

Negocjacje

Ja bym się może nadała,
odpowiem na anons pana,
spać lubię jednak zbyt długo,
więc rano jestem zaspana.

Gotuję raczej przeciętnie,
ostatnio jestem na diecie,
trzeba co nieco schudnąć ,
by pięknie wyglądać w lecie.

Oglądam wszystkie seriale,
niestety, łatwo się wzruszam,
stąd tylko krok do odkrycia,
że piękna we mnie i dusza.

Czy mogę sprzątać mieszkanie?
Codziennie robić zakupy?
No, co pan chyba zwariował?
Mam zdzierać najnowsze buty?

Szuka pan dobrej gosposi,
czy towarzyszki na życie?
Nie będzie żadnej z nas pary,
odchodzę zaraz o świcie!

Nie umiem być w pogotowiu
na każde pana wezwanie,
mam swoje plany na życie.
Klucz pod słomianką zostawię.

Pan chyba trochę żartuje,
aż tylu sprawom mam sprostać?
Utulić do snu, nakarmić,
pocieszyć i w końcu zostać.

Odchodzę nieodwołalnie,
proszę mnie więcej nie szukać,
wiem, jestem panu potrzebna,
nie jestem aż taka głupia.

1 komentarz:

  1. Masz rację oni bez nas nie dadzą sobie rady :) Ale z drugiej strony - Kobieta bez mężczyzny jest wszystkim, ale tylko z mężczyzną jest sobą.

    OdpowiedzUsuń